Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!

Właściciel księgi: Pierwszy sekretarz

W księdze jest 30740 wpisów.

Jesteś 914970 osobą oglądającą tę księgę.

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi

15640
Pozycja na rynku pracy

Pozycja członków rodziny na rynku pracy silnie wpływa na sytuację finansową gospodarstw domowych. W 2003 roku w grupie osób, które nie pracowały można było zidentyfikować największy odsetek doświadczających biedy [odpowiednio poniżej minimum egzystencji i relatywnej granicy ubóstwa żyło 34% i 45,6% osób utrzymujących się z niezarobkowych źródeł innych niż renta i emerytura oraz 17,2 % i 27% rencistów]. W 2003 r. wśród gospodarstw domowych, w skład których wchodziła przynajmniej jedna osoba bezrobotna, stopa ubóstwa skrajnego wynosiła ok. 24%, podczas gdy wśród gospodarstw, w których nie było osób bezrobotnych – ok. 8%. Jednak zatrudnienie nie odsuwało w pełni zagrożenia ubóstwem skrajnym i relatywnym, którego doświadczało odpowiednio aż 17,5%i 30,6% rolników oraz 14,8% i 26,4% pracowników użytkujących gospodarstwo rolne.

Ponieważ sytuacja na rynku pracy jest wielokrotnie uzależniona od poziomu wykształcenia, bardzo wyraźnie widać, że wraz ze wzrostem poziomu wykształcenia maleje zagrożenie ubóstwem.

Trudności jakich doświadczają Polacy w związku z problemami na rynku pracy w największym stopniu przyczyniają się do ich ubożenia. Z jednej strony brak pracy, utrata zasiłku dla bezrobotnych uniemożliwiają zarobkowanie, a dodatkowo pozostawanie w bezrobociu przez kilka lat zmniejsza szanse na ponowne zatrudnienie. Z drugiej jednak, wykonywanie niskopłatnej pracy i zatrudnienie w rolnictwie dla osób posiadających niewielkie gospodarstwa również nie zabezpieczają dochodów rodzin na wystarczającym poziomie. Charakteryzując więc związek ubóstwa i sytuacji na rynku pracy w Polsce należy wskazać na bardzo małe szanse na zatrudnienie słabo wykształconych mieszkańców niektórych obszarów oraz niski poziom zarobków w pewnych grupach zawodowych. Dodatkowo problemy z wypłacalnością należnych wynagrodzeń przez pracodawców przyczyniają się do braku stabilności finansowej niektórych rodzin.
ham

czas wpisu: 2006-08-31 05:50:22

15639
Skutek działań postkomunistów pod egida skurwiela Kwaśniewskiego.

Ubóstwo i trudności w dostępie do dóbr, usług i praw społecznych

Od 1996 roku w Polsce można zaobserwować stały trend ubożenia pewnych części populacji. Mimo ogólnego wzrostu poziomu dochodów i wydatków, corocznie coraz większy odsetek ludności znajduje się poniżej granic ubóstwa – zarówno opartych na miarach absolutnych, jak również relatywnych. Oznacza to, że coraz więcej rodzin nie jest w stanie zaspokoić swoich potrzeb oraz że zwiększa się stopień zróżnicowania dochodowego w społeczeństwie. W 2003 roku poniżej minimum egzystencji żyło 11,7% społeczeństwa [wzrost 2,7 razy w stosunku do roku 1996], zaś poniżej relatywnej granicy ubóstwa – 19,7% [wzrost o połowę od 1995 roku]. Uwzględniając rozmaite kryteria można zidentyfikować te grupy, które charakteryzują się największą podatnością na ubożenie:
ham

czas wpisu: 2006-08-31 05:49:42

15638
He,he,witam dzieci/a to dzieki hamowi,ktory mi podrzucil ten link/ Widze,ze eseldowska swolocz/stara czy mloda nie proznuje.Co jest zrozumiale dla mnie.Widocznie czerwone szmatki zrozumialy,ze"boj to jest ich ostatni" i dlatego tak wierzgaja.Kurwy poczuli mrowienie w krzyzu w dniu gdy premier Kaczynski powolal na likwidatora WSI Antka Maciarewicza i gdy ustawa lustracyjna przeszla w ksztalcie jakim sobie ustawil PIS!!!Bo teraz juz nie tylko o
Olinie"Oleksym sie dowiemy,ale o calej plejadzie dukaczewskich i innych swietkowcow sie dowiemy,przy okazji dowiemy sie kto nas za mocno umoralnial,a kto nie.
Zdrofka wszystkim-uncle.
PS.Ten Kuba,to z fidelkowskim regime zwiazany,czy raczej z rakowskiego sfora pieskow,na kazdy rozkaz szczekac?
uncle

czas wpisu: 2006-08-31 00:36:25

15637
kubanski patrioto, mozesz sobie powtarzać ile chcesz i tak cie wykasujemy, nawet mi troche jest ciebie żal, tyle twojego intelektualnego wysiłku się marnuje...
xe

czas wpisu: 2006-08-30 21:31:54

15636
czy ty myslisz kuba, ze nie mamy nic do roboty tylko patrec na jakieś twoje wpisy, wymysl cos nowego jak potrafisz, czekam na twoja inicjatywe, tylko nie cha, cha, bo to już było
xe

czas wpisu: 2006-08-30 21:26:21

15635
nie ma obawy, kuba niby leżący, ale sie podniesie, taka wańka- wstańka kubańska
xe

czas wpisu: 2006-08-30 21:22:29

15634
ty kuba pracuj nad swoim wizerunkiem , bo jak na razie to stwarzasz wrażenie debila, który nie rozumie swoich własnych tekstów
xe

czas wpisu: 2006-08-30 21:20:15

15633
Ja wiem że leżącego nie powinno się kopać ale w pzrypadku Kuby to jest poprostu wygodniej :)
AB

czas wpisu: 2006-08-30 21:19:56

15632
kuba ty jedz do Fidela. tam jest twoje miejsce na ziemi
xe

czas wpisu: 2006-08-30 21:15:18

15631
trzęsą przed nimi gaciami co poniektorzy, kaczory robią swoje, nie wszystko mi sie podoba, ale wszystko jest lepsze od rzadów kwacha i jego kamaryli
xe

czas wpisu: 2006-08-30 21:10:45

15630
ale im ten Maciarewicz zalazł za skóre, ale im kaczory daja do wiwatu, popelniaja błedy ,owszem , ale mam nadzieje, ze rozpędza te czerwoną hołote na 4 wiatry
xe

czas wpisu: 2006-08-30 20:56:58

15629
byliśmy młodsi. ci co to uknuli wiedzieli jak i po co.

skutek. najgorszy.

teraz my wiemy. i nasza kolej. wiemy jak i po co.
ham

czas wpisu: 2006-08-30 19:08:47

15628
Podobno Fidel umiera. kuba w żałobie.
ham

czas wpisu: 2006-08-30 18:28:06

15627
Polacy! przepraszamy za kubę i kubopodobnych
xe

czas wpisu: 2006-08-30 11:12:13

15626
czy komuna chce nas na cos przyszykowac/moze juz niedlugo padnie mit
kolejnego "bożka"wyborczej? ale trzeba powiedziec ze führer czerwonego
harcerstwa mial momenty szczerosci zwlaszcza kiedy przed 1980 opowiadal wszedzie
,ze Walesa to agent SB
stary polak

czas wpisu: 2006-08-30 04:02:16

15625
Nawet z dziablem byle nie z ...bolkiem
...to on usunol wszystkich tych, ktorzy nie chcieli pertraktowac ze
zbrodniarzami z sb...i tak powstala oaza sytych bolszedwikow ...trzecia
Arizona Man

czas wpisu: 2006-08-30 03:58:51

15624
Szanuję Kuronia, ale przy najlepszych moich intencjach: dlaczegóż to przez tyle
lat nikt z nich nie ośmielił się powiedzieć o tych tajnych "negocjacjach", jeśli
nie było się czego wstydzić? No: dlaczego? Nawet jeśli jedyne, co mają na
sumieniu to zatajanie tego faktu, to i tak wiele...
Arizina Man

czas wpisu: 2006-08-30 03:54:25

15623
Wyglada na to ,że w tamtym czasie nie było innego wyjścia.SB dogadało sie z SB
ażeby dalej rządzić mogło SB.To oczywiscie tylko skrót myślowy.Podpisanie przez
Sowietów aktu końcowego KBWE jest początkim konca komunizmu. Doskonale zdawali
sobie o tym sprawę służby agenturalne. Po powstaniu Solidarności wiadomo
było ,ze prędzej czy później musi nastąpić koniec systemu, nie tak jak sobie w
ówczas wyobrażalismy. Raczej chodziło o pewną jego modyfikację , tzw. demokracji reglamentowanej.
W dobie pierestrojki szukano takiego rozwiązania , które gwarantowałoby
zachowanie ważnej pozycji postkomunistów w nowych realiach. Stąd obrady
okrągłego stołu, uwłaszczenie komuny, wybór Kwaśniewskiego na prezydenta i
rządy postkomunistów, czy oni wszyscy są zdrajcami, trudna odpowiedź na trudne
pytanie.Dla jednych tak dla innych nie, a dla grupy z tzw. układu napewno są
bohaterami. Uważam jednak ,ze dla dobra kraju lepiej byłoby gdyby stało sie
inaczej.Dlatego , mimo upływu wielu lat od tamtych wydarzeń nadal borykamy sie
z lustracją dekomunizacja i różnego rodzaju biznesowymi układami. Wierzę ,ze
wreszcie , oczywiście nie wiemy jak długo to potrwa , ale po raz pierwszy jest
nadzieja ,ze bedziemy żyli w naprawde wolnym kraju, niech rządy Kaczyńskich
trwają jak najdłużej.
stary polak

czas wpisu: 2006-08-30 02:46:44

15622
Zydom z "S" bylo blizej do PZPR niz do chrzescijanskiej prawicy i na tym polega
caly dramat III RP i okraglego stolu. michnik ,kuron i inni woleli dogadac sie
ze zbrodniarzami tylko aby nie dopuscic katolikow do wladzy. No i mamy do
dzisiaj te efekty...mafje ,korupcja ,oligarchia ,najnizszy wzrost gospodarczy w
tym regionie ,najwyzse bezrobocie itd...
stary polak

czas wpisu: 2006-08-30 02:37:27

15621
no nareszcie wywiało tych meneli, alez to uparte tałatajstwo, drzwiami go wyrzucisz ,to oknem wlezie, jak każda czerwona menda, depczesz gada, a on dalej łeb podnosi , czy nie ma na to rady?[ pytanie retoryczne]
xe

czas wpisu: 2006-08-29 22:41:11

15620
Kuba, z rowa to ty dopiero powstałes i w rów się przewrócisz :)
AB

czas wpisu: 2006-08-29 21:59:52

15619
Kuba,Podpinasz się tu jak żyd pod szubienicę rozkoszna mendo na obozie wędrownym czy ty tak sam z siebie talenty trwonisz jak pijana dzi.wka denaturat?

AB

czas wpisu: 2006-08-29 21:48:47

15618
Kuba , tryśnij sobie w ryj :)
AB

czas wpisu: 2006-08-29 21:38:42

15617
Czemu nam tego nie powiedzieli, ze mielismy do czynienia z kontrolowana
rewolucja, bo na taka to wyglada. To nie jest kwestia kontestowania takiej formy
rewolucji. Byc moze dzieki temu byla bezkrwawa, ale czy sprawy, juz w wolnej
Polsce musialy zajsc az tak daleko. W 93 byl jeszcze czas na powstrzymanie
absurdalnej prywatyzacji prowadzonej przez beneficjentow zmian, ktorej celem
bylo wylacznie zapewnienie im spokojnej straosci. Przeciez przypadek Alicji
?Kornasiewicz jest wrecz podrecznikowy. W 93 mozna tego bylo jeszce uniknac, ale
wtedy na tych co chcieli zatrzymac ten nonsen krzyczano oszolomy. Moze byloby
wolniej, ale bez takich strat.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:38:11

15616
I na koniec o tym, jakie to cele przyświecały "opozycji" okrągłostołowej. Przecież nie wolność i niepodległość. Bardziej
kontrola nad społeczeństwem, nieuznającym władzy państwowej:
"J. KUROŃ dąży do zmiany statusu doradców, tzn. chce, by mieli status reprezentantów „Solidarności”, a nie jej
doradców. Ma to – według jego oceny – ogromne znaczenie podczas dyskusji, bowiem umożliwia natychmiastowe
torpedowanie każdego niewygodnego pomysłu i jednocześnie
eksponowanie własnych ludzi. Ponadto daje możliwość kontrolowania L. Wałęsy, który – jak stwierdza się w tym
środowisku– stosuje się do ostatniej rady, jaką usłyszał. Taktyka bezpośredniego uczestnictwa doradców ma ponadto cel
strategiczny. J. KUROŃ dąży do przeforsowania, aby dyskusja koncentrowała się tylko nad jednym punktem – legalizacją
„Solidarności”. Legalizacja „Solidarności”, przeforsowana i wynegocjowana przez przedstawicieli
środowiska postkorowskiego, oznaczałaby ich automatyczne wejście do kierownictwa zalegalizowanego związku i dałaby im moralne
prawo do manipulacji, jako tym, którzy przyczynili się do jego zmartwychwstania. J. KUROŃ jest świadom, że jeżeli środowisko
postkorowskie będzie mogło w odczuciu społecznym przypisać sobie autorstwo legalizacji „Solidarności”, to będzie
miało możliwość „obcinania od tego kuponów”
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:36:16

15615
Z tekstu wynika że ze strony Kuronia mogła to byc zwykła gra albo jednak negocjacje czyli próba dorwania się do koryta,
akceptacja siebie (KORowców) jako współpracującej "opozycji" koncesjonowanej.
"(Kuroń)propozycje (legalizacji ZZ "S")sformułował następująco:
a) eliminuje się z nazwy związku słowo „Niezależny”
b) struktura organizacyjna tylko branżowa
(czyli rozbicie mozolnie budowanego solidaryzmu, A.Gwiazda opowiadał, jak metalowcy zastrajkowali i pierwszym ich postulatem
były podwyżki dla bibliotekarek szkolnych, ale to ta pierwsza "S")

c) związek przyjmuje na siebie odpowiedzialność za aktywny udział w łagodzeniu nastrojów społecznych(...)

d) sporządzona zostaje liczba osób, które nie mogą być członkami tego związku.

Szczególnie to ostatnie trochę nie zbyt miło, zważywszy na nazwę "Solidarność". Cóż, trzeba było odrzucić tę radykalną część,
ZOMO i UB się nimi mogło zająć, więc sami by nie zostali:).

I jeszcze okrągły stół i kryształowi ludzie przy nim: " Przed ludźmi mającymi szanse na takie uczestnictwo( w negocjacjach
okrągłego stołu) staje alternatywa: albo ukorzyć się przed środowiskiem postkorowskim i złożyć niejako deklarację lojalności,
albo zachować samodzielność. J. KUROŃ w prowadzonych licznych rozmowach stara się wytwarzać wrażenie, że może on, co najmniej
odsunąć każdego niewygodnego działacza opozycyjnego.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:35:10

15614
Ale wesolo, cala prawda wejdzie na jaw - wreszcie!
Nienawisc post-zydo-komuny do Kaczynskich jest w pelni zrozumiala.
Ciekaw jestem jaka "ksywke" w UB mial nadredaktor?
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:33:43

15613
Dziś IPN ujawnia, że Kuron wczoraj ze ks. Czajkowsi i wielki pisarz i "Autorytet
Moralny", śp.Andrzej Szczypiorski, też byli agentem SB. Ludzie się dziwią. Ja
się nie dziwię. Czy Adam Michnik ogłaszał, że byli autorytetami moralnymi.
Ogłaszał. No to 99% szans na to, że był agentem. A skąd Adam Michnik wie, kogo
ogłosić Autorytetem Moralnym? Stąd, że w 1989 roku przez kilka miesięcy On sam
(oraz p.prof.prof. Ajnenkiel, Holzer i Kroll - zostali wpuszczeni do archiwum
SB. Michnik, mając papiery na tysiące osób, był więc - nie piastując żadnego
oficjalnego stanowiska - jednym z najbardziej wpływowych polityków!
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:31:46

15612
My teraz wygrywamy to,co wiedzieliśmy od lat teraz wychodzi na jaw, władza agentury w Polsce chwieje
się Bolek wije się w ostatnich konwulsjach komuna z SLD na marginesie ...
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:29:49

15611
2. W sierpniu 1980 Krzysztof Wyszkowski był organizatorem i
redaktorem "Biuletynu Strajkowego Stoczni Gdańskiej", w którego tytule to on
właśnie umieścił słowo SOLIDARNOŚĆ. Słowo to nastepnie stało się
nazwą "Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego", którego pierwszym
przewodniczącym został obecny autor listu otwartego, niejaki Lech Wałęsa."

(List podpisało 12 pracowników naukowych - m.in. prof.prof. Urszula Dąmbska-
Prokop, Jan Prokop, Leszek Bednarczuk - byłych działaczy "Solidarności"
krakowskich uczelni oraz redaktor pisma "Libertas", Tadeusz Kadenacy.) "
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:26:41

15610
i jeszcze to oświadczenie, o którym wspomina A.Nowak:

"W liscie otwartym Lecha Wałęsy, opublikowanym na łamach "Gazety Wyborczej"
14.III.2005 znajduje się następujący fragment: "Wy jedynie mówicie, a przecież
wiemy doskonale, jak było w czasie walki i budowania, miałem pod bokiem jednego
z tych waszych bohaterów, niejakiego Wyszkowskiego. Dziś stawiacie go na
piedestał, zapraszając do programu, a co robil wcześniej? W czym pomógł? Bez
przerwy rył, intrygował, nie wspominając spraw obyczajowych".
Niżej podpisani wiedzą co najmniej o dwóch rzeczach, jakie Krzysztof Wyszkowski
zrobił w przerwach pomiedzy bezustannym "ryciem" i "intrygowaniem", tudzież w
oderwaniu od "spraw obyczajowych":

1. W kwietniu 1978 był pomysłodawcą i inicjatorem działalności "Komitetu
Założycielskiego Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża", do którego po jakimś
czasie zgłosił się niejaki Lech Wałęsa.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:25:44

15609
Na przykład Krzysztofowi Wyszkowskiemu - założycielowi Wolnych Związków
Zawodowych Wybrzeża i twórcy nazwy związku - "Solidarność" - bezprzykładnie
oplutemu w ostatnich dniach przez Lecha Wałęsę (w tej sprawie publikujemy na
końcu numeru specjalne oświadczenie).

W 25 rocznicę Sierpnia nie braknie nam bohaterów, tak jak nie brak ich w całej
polskiej historii.
Dobrze byłoby, żeby ich listy nie ustalali na kolejnym przyjacielskim spotkaniu
redaktorzy Michnik i Urban, i chronieni przez nich mocodawcy agentury PRL,
generałowie Kiszczak i Jaruzelski.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:24:58

15608
Na przykład Annie Walentynowicz, od której zaczął się sierpniowy strajk, a
której - ze skromnej emerytury suwnicowej - nie starczało przez lata pieniędzy
na leczenie szpitalne (obecny przewodniczący "Solidarności", pan Śniadek,
oświadczył, że pomagać jej nie warto...)

Na przykład ś.p. Alinie Pieńkowskiej, bez której tamten strajk załamałby się
już po trzech dniach - bez politycznych postulatów.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:23:41

15607
Dlaczego jedną prawdę możemy znieść jako wspólnota, a drugiej nie?
Dlaczego nie możemy nawet dopuścić historyków do próby ustalenia, co jest
prawdą? Do otwartej dyskusji, do wymiany merytorycznych, opartych na źródłach i
ich krytyce argumentów? Czy ryzyko podważenia pewnych, podanych nam do
wierzenia autorytetów, grozi rzeczywiście aż rozpadem naszej wspólnoty?
A może, z chwilą zasłużonej kompromitacji jednych, oddana zostałaby
sprawiedliwość innym, rzeczywistym bohaterom, których próbuje się wymazać z
naszej pamięci?
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:22:57

15606
Wiem, że wymuszony został faktyczny zakaz ogłoszenia historycznego dokumentu w
naukowym opracowaniu - w imię racji innych niż merytoryczne.
Wiem także, iż jakiekolwiek są te racje, służą odcięciu Polaków od prawdy o ich
przeszłości.
Wiem wreszcie - z setek publikacji "Gazety Wyborczej", tygodnika "Nie"
i "Tygodnika Powszechnego" - że obrońcy "trudnej prawdy" o Jedwabnem, chcą nas
OBRONIĆ PRZED PRAWDĄ o uwikłanej w układy z SB części elit
dawnej "Solidarności": tej, która dopuszczona została do budowania III RP.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:22:16

15605
TW Bolek i TW Delegat Ojcami III Rzeczpospolitej?
" W tym numerze "Arcanów" mieliśmy wydrukować raporty TW "Bolek" z Gdańska,
których naukowe opracowanie przygotował historyk tamtejszego oddziału IPN,
Sławomir Cenckiewicz. W momencie oddawania numeru do drukarni autor opracowania
zmuszony został do zrezygnowania z publikacji i wypowiedzi w tej sprawie.
Nie przedstawimy naszym czytelnikom dokumentów archiwalnych dotyczących jednej
z najważniejszych postaci polskiej historii współczesnej.
Nie zostanie oddana pod osąd krytyki kolegów-badaczy wartość publikacji
źródłowej. Czy została ona zdyskwalifikowana przez bezpośrednich zwierzchników
autora? Czy przez, "nieznanych sprawców"? Nie wiemy.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:21:15

15604
Coraz wyższe prognozy wzrostu PKB
(IAR, pb/29.08.2006, godz. 17:30)
Wzrost gospodarczy w drugim kwartale tego roku może być wyższy niż 5,2 procent, czyli więcej niż ostatnio szacowano - spodziewa się Aneta Piątkowska z Ministerstwa Gospodarki.

Według niej świadczą o tym dobre informacje płynące z naszej gospodarki - chodzi między innymi o produkcję przemysłową i budownictwo oraz sprzedaż detaliczną.

Piątkowska dodała, że jeśli podobne tendencje utrzymają się to w trzecim i czwartym kwartale wzrost PKB może być podobny - około 5 procent.

Oficjalne dane na temat wzrostu PKB w drugim kwartale Główny Urząd Statystyczny poda jutro rano.
ham

czas wpisu: 2006-08-29 21:20:13

15603
W „Plusach...” wypowiada się również główny bohater filmu. Spotkanie z nim (w
przeddzień uroczystego wręczenia Wałęsie przez Kieresa
swiadectwa „pokrzywdzonego”) Braun wspomina tak:
– Jeszcze w rozmowach telefonicznych z panią Marią Wałęsówną podkreślałem, jak
bardzo zależy mi na tym, by moja ekipa miała czas niezbędny na przygotowanie
się do zdjęć. Wyjaśniałem, że zależy mi, by miały charakter filmowy,
dokumentalny, a nie „newsowy”. Tak, by nie uchybić panu prezydentowi formą
ujęć, gdyby realizacja była zbyt pospieszna. I choć obiecano mi cały kwadrans
na ustawienie planu, już minutę po wejściu do biura ekipa stała się obiektem
napastowania – inaczej nie da się tego określić – ze strony samego pana
prezydenta. Jeszcze przed włączeniem kamer wiedziałem, że mój rozmówca nie
poświęci mi wiele czasu. Że z jakiegoś powodu dąży do zerwania wywiadu.
A co miał do powiedzenia gospodarz, gdy wreszcie ustawiono aparaturę? Oto
stenograficzny zapis fragmentów jego wypowiedzi – utrwalonych w „Plusach”:
„Dla mnie to hańbą jest, że paru niepoważnych ludzi, którzy nie potrafili
walczyć, którzy nie mają takich osiągnięć, zmusili mnie, człowieka, który oddał
wszystko, postawił rodzinę i siebie i był gotów zginąć za walkę z komunizmem,
że wymuszono na mnie tłumaczenie się, że wyszukano jakieś papiery przez
bezpiekę robione”
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:15:17

15602
Co sprawiło, że „Bolek” nagle się zbiesił? Braun tego w filmie nie wyjaśnia,
więc poprosiliśmy o komentarz specjalistę:
– Agent mógł być nieumiejętnie prowadzony lub zrozumiał swój błąd i dostrzegł,
że dał się paskudnie uwikłać. Być może zawiódł się w oczekiwaniach, dostrzegł
szansę kariery po drugiej stronie barykady... W każdym razie jego reakcja,
czyli zwrot o 180 stopni, była wręcz podręcznikowa. Wielu neofitów politycznych
zachowywało się w tamtych latach dokładnie tak samo, gryząc rękę, która
wcześniej ich karmiła, czego przykładem jest też burzliwa, od miłości do
nienawiści, historia naszych związków z księdzem Henrykiem Jankowskim –
mówi „FiM” były oficer gdańskiej bezpieki.
Jakkolwiek by było, kolejne podejście bezpieki do Wałęsy okazało się
nieudane: „6 października w godz. 11–12,20 wspólnie z mjr. Łubińskim
przeprowadziłem rozmowę operacyjną z ob. Lechem Wałęsą, byłym tw. ps. Bolek,
aktualnie rozpracowywanym w sprawie krypt. Bolek. Rozmowa miała na celu
podjęcie próby ponownego pozyskania L.W. do współpracy, względnie
zneutralizowania jego negatywnej działalności w ramach tzw. Wolnych Związków
Zawodowych...” – czytamy w „tajnej spec. znaczenia” notatce z 9 października
1978 r., której autorzy (mjr Czesław Wojtalik, zastępca naczelnika Wydziału III
KWMO w Gdańsku, oraz mjr Ryszard Łubiński – zastępca szefa Wydziału III „A”)
przyznają, że Wałęsa jest już dla bezpieki stracony.

piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:14:13

15601
„TW ps. Bolek przekazywał nam szereg cennych informacji dot. destrukcyjnej
działalności niektórych pracowników (...). W tym czasie dał się poznać jako
jednostka zdyscyplinowana i chętna do współpracy. Po ustabilizowaniu się
sytuacji w stoczni dała się zauważyć niechęć do dalszej współpracy z naszym
resortem. Tłumaczył on to brakiem czasu i tym, że na zakładzie nic się nie
dzieje. Żądał również zapłaty za przekazywane informacje, które nie stanowiły
większej wartości operacyjnej (...). Ponowne nawiązanie kontaktu z TW „Bolek”
spowodowało u niego bardzo aroganckie zachowanie w stosunku do naszego
pracownika (...). Biorąc pod uwagę niewłaściwe zachowanie wymienionego i to, że
został zwolniony ze stoczni (30 kwietnia 1976 r. – dop. red.), wyeliminowano go
z czynnej sieci agenturalnej...” – napisał Aftyka, a na kolejnej stopklatce
widzimy „Dziennik rejestracyjny KWMO w Gdańsku”, gdzie pod datą 19 czerwca 1976
r. i pozycją I/14713 widnieje wpis o „zdjęciu z ewidencji” TW ps. Bolek z
powodu „niechęci do współpracy”, co formalnie kończyło jego wieloletnią
kooperację z SB, zainicjowaną 29 grudnia 1970 r.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:13:30

15600
Spotkania odbywały się w zaciszu pokoju hotelu Jantar „z zachowaniem zasad
konspiracji”, zaś TW „Bolek” przybywał tam „punktualnie i chętnie udzielał
informacji”. Nie za darmo wszakże: „Kwituję odbiór 1500 zł (tysiąc pięćset
złotych) od pracownika Służby Bezpieczeństwa, za współpracę i udzielone
informacje – Bolek” – rozszyfrowujemy bazgroły na stopklatce. I niżej
potwierdzenie oficera prowadzącego: „18 lutego 1971 r. wręczyłem TW „Bolek”
1500 zł za przekazywane informacje”.
Ostatnie z pokazanych przez Brauna pokwitowań (700 zł) nosi datę 29 czerwca
1974 r., a w sumie wziął „Bolek” 13 tys. 100 zł – o czym donosi „Notatka
służbowa z analizy akt archiwalnych dot. ob. Wałęsa Lech”, sporządzona w
czerwcu 1978 r. przez M. Aftykę, młodszego inspektora Wydziału III „A”
(jednostka zajmująca się w SB tzw. ochroną przemysłu).
A oto konkluzja owego dokumentu:
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:12:46

15599
Na ekranie wypowiadają się nie tylko „dyżurni” Krzysztof Wyszkowski oraz Joanna
i Andrzej Gwiazdowie – byli działacze gdańskiej „Solidarności”, którzy już od
dawna uporczywie twierdzą, że Wałęsa ma w życiorysie plamę współpracy z SB –
ale również Henryk Lenarciak i Henryk Jagielski – stoczniowcy z tej samej co
Wałęsa brygady, na których „Bolek” raportował bezpiece po wydarzeniach z
grudnia 1970 roku. Najbardziej porażającą wymowę mają jednak nie słowa, lecz
pożółkłe dokumenty – własnoręcznie pisane doniesienia oraz pokwitowania odbioru
pieniędzy. Pisał np. „Bolek” 13 stycznia 1971 r.:
„Jasiński Jan i Popielewski – elektrycy, sondowali mnie, co ja myślę aby robić.
Jakie są moje zapatrywania na ewentualne zorganizowanie strajku. Jasiński
opowiedział mi również, że (...) wzywany jest na MO. Rozmowy tej specjalnie nie
obawia się. Uważam, że rozmowa z nim powinna być delikatna, gdyż może on
bardziej zamknąć się w sobie i nie uzewnętrznić swoich myśli...”. Ba, nawet
podpowiadał: „Uważam również za wskazane, żeby dla lepszego zakonspirowania
mojej osoby wezwać mnie na MO, gdyż inne osoby z tego Wydziału są zorientowane
w mojej działalności. Nie wezwanie mnie do komendy może wzbudzić różne
podejrzenia”.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:12:04

15598
Czy Lech Wałęsa kolaborował w latach 70. z komunistycznymi służbami
specjalnymi? 16 listopada 2005 roku otrzymał od Instytutu Pamięci Narodowej
zaświadczenie, że nie. „Polska ma bohatera, który powinien być naszym wspólnym
bohaterem i wokół którego powinniśmy nasze oceny historii zjednoczyć” –
powiedział prezes IPN Leon Kieres podczas uroczystego wręczenia
certyfikatu „pokrzywdzonego” legendarnemu przywódcy „Solidarności”.
Tymczasem wśród telewizyjnych „półkowników” leżakuje od niedawna kaseta
zawierająca „Plusy dodatnie, plusy ujemne” – blisko godzinny film dokumentalny
39-letniego Grzegorza Brauna (niezależny reżyser współpracujący z wrocławskim
ośrodkiem TVP), który prezentuje oskarżycielskie relacje byłych kolegów Wałęsy
oraz pochodzące z IPN-u dokumenty, przekonujące widza o tym, że „nasz wspólny
bohater” kapował i brał za to pieniądze.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:11:20

15597
ok polecialo do szamba czerwone gowno

długo nie zasmierdzieli tutaj nawet

Kocham amerykański porządek polityczny Bracia i Siostry !!! Zero tolerancji dla czerwonej bandy.


ham

czas wpisu: 2006-08-29 21:09:33

15596
W TVP tyka bomba! Jest nią film dokumentalny „Plusy dodatnie, plusy ujemne” –
rzecz o tajnym współpracowniku, który składane Służbie
Bezpieczeństwa raporty i pokwitowania honorariów podpisywał pseudonimem Bolek.
Jeśli film zostanie pokazany, podręczniki najnowszej
historii Polski trzeba będzie pisać od nowa...
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:08:45

15595
Komuchów i agentów tak jak w innych krajach nalezy spuscic z woda w klozecie, jak w innych demokracjach ludowych
nie było żadnych okrągłych stołów grubych kresek i mają zdecydowanie lepiej
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:06:33

15594
holota pisze sie przez samo ha bo to idzie od gołoty ale wzasadzie to nie jets aż tak pejoratywne jak

czerwone gówno z PPR, PZPR, SDRP i eselde SLD

to se ne wrati oj ne
ham

czas wpisu: 2006-08-29 21:05:21

15593
Poprosze o odtajnienie podsluchow SB i szybko bedzie jasne jak
wygladalo "odzyskiwanie wolnosci". Nie ma drugiego tak ciemnego
narodu, zeby czterech Zydow wzielo za buzie 35 milionow pozostalych.
Niewiarygodne, ale prawdziwe. No to jak w te klocki gramy, to poprosze jeszcze
o troche danych o stosunku KOR-u (zwlascza Michnika i reszty) do innej
opozycji, nie-korowskiej. Moze cos sie dowiemy o "pluralizmie" tych pierwszych.
Ech, szkoda gadac.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:02:39

15592
Dobrze byloby, aby p. redaktor Michnik opublikowal
na lamach GW wspomnienia ze swoich negocjacji z SB. To bedzie bardzo ciekawy
przyczynek de historii poczatkow III RP. Mozna tez poprosic o wspomnienia ludzi
honoru: generalow Jaruzelskiego i Kiszczaka. i moze tez zwrocic do archiwum
KGB, aby zobaczyc jak Moskwa widziala zmiany w obozie w latach. Studia
porwnanwcze sa zawsze owocne !
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:00:27

15591
jak myslisz kubanski niby-cwaniaczku, czemu to michnik, kuron, frasyniuk et consortes byli
liderami opozycji, a nie gwiazda czy wyszkowski? nie dlatego, ze agentura plus
przyjaciele warszawscy sklonni do kompromisu z wladza ludowa przejeli ruch z
blogoslawienstwem SB? nie trzeba machiavelliego by na cos takiego wpasc;
nawiasem mowiac - gratulacje dla sbecji za ladny plan, ktory znajduje obroncow
nawet kilkanascie lat po 89.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 20:57:31

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi



Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!