| 47 | poeci to wielcy ludzie opisuja nam swiat niekiedy przez ogrodek ryszard czas wpisu: 2017-12-25 17:47:59 |
| 46 | Poznalem Jana Zycha w latach 90tych w Meksyku na jakiejs imprezie zorganizowanej przez Ambasade. Spotkalem go tez kiedys w szkole polskiej przy Ambasadzie gdzie uszyl polskie dzieci literatury poslkiej. Bardzo mily czlowiek, tylko bardzo duzo palil. Podejrzewam, ze to przyczynilo sie do Jego smierci. Mariusz czas wpisu: 2016-09-24 04:42:55 |
| 45 | Polecam nową książkę o Janie Zychu, pierwszą w Polsce biografię literacką poety: http://www.ruthenus.pl/main.php?podstr=sklep_opis&id_produktu=148 Korczyniak czas wpisu: 2015-12-26 11:40:22 |
| 44 | wspomnienie o Janie Zychu sprzed 61 lat. Stanisława Motak-Hnatowicz www.audialnia.pl czas wpisu: 2015-09-16 10:34:02 |
| 43 | Piękne i przejmujące są wiersze Jana Zycha. Mądre i chwytające za serce. Jestem pod ich wielkim urokiem. Jestem wdzięczna Pani Annie Garbacz, która niedawno zacytowała zdanie Poety, którym spunetowała naszą rozmowę: ...."Ze smutkiem sobie poradzę, radością nie mam się z kim podzielić."... Cieszę się, że jest strona poświęcona Poecie. Oby sie rozwijała. Oby ukazywały się wznowienia wierszy Jana Zycha i trafiały do nowych czytelnikow. Oby stały się obecne, jak wiersze np. księdza Twardowskiego. Aleksandra Ziółkowska-Boehm www.pen.org/aleksandra-ziolkowska-boehm czas wpisu: 2015-06-27 18:01:58 |
| 42 | Wczoraj, 27 grudnia 2014, w osiemdziesiątą trzecią rocznicę urodzin Jana Zycha, odsłoniliśmy w Krośnie, u zbiegu ulic Wojska Polskiego i Powstańców Warszawskich, skromną, dwujęzyczną tablicę z brązu, poświęconą Poecie. Jednocześnie, skwer, na którym tablica ta została umieszczona, otrzymał imię Jana Zycha. W mroźne popołudnie zebrała się nas na skwerze całkiem spora grupa, były wspomnienia - siostry i kuzyna Poety, a także tych, którzy Go pamiętali. Były wiersze, ciepłe słowa, na krótko połączyła nas poezja i osoba Jana Zycha. Niewiele, ale to bardzo ważne... Pamiątką tych chwil są fotografie zamieszczone na Facebooku, do których linki podaję niżej: https://www.facebook.com/tadeusz.gajewski.7/media_set?set=a.10202839774747779&type=1 https://www.facebook.com/photo.php?fbid=924029674275930&set=a.189635237715381.51119.100000067182411&type=1&theater http://www.neon.info.pl/2014/12/20/jan-zych-ma-swoja-tablice-w-krosnie/ Tadeusz Łopatkiewicz czas wpisu: 2014-12-28 10:26:20 |
| 41 | Poznalem Janka w Meksyku, tam z jego opowiadan przy kawie dowiedzialem sie o jego zyciu. Bardzo bylem zafascynowany jego osobowoscia ,zdolnosciami...Liczylem ,ze jak napisze swoja ksiazke o moim lotnictwie ,to mi kiedys ja przetlumaczy,ja nie zdazylem, -kto mi teraz ja przetlumaczy ? Waldemar Miszkurka czas wpisu: 2014-06-23 14:16:32 |
| 40 | Dzięki tej stronie "poznałam" Jana Zycha. Zachwyciła mnie piosenka "Gdziekolwiek", najpierw Grechuty, potem Turnaua - magiczne wykonanie:) Ale skąd słowa, kim jest autor? I tak po nitce do kłębka - jestem na tej stronie i czytam z zainteresowaniem wiersze poety. Na pewno będę tu jeszcze nie raz gościć, pozdrawiam:) Olga czas wpisu: 2014-06-22 14:45:26 |
| 39 | Elegancka strona i rownie fajowa ksiega dla gosci! Josh czar-zabawy.pl/kolejki-piko czas wpisu: 2013-11-07 16:30:26 |
| 38 | Dodaję wiersz drukowany tylko w prasie i antologiach kopernikowskich: Kopernik w Krakowie Najwięcej jest słońca na rynku krakowskim, skąd w niebo spoglądał Kopernik. W Krakowie dzielił i radość i troski z żakami krakowskiej uczelni. Tu pierwszą myśl spotkał, by później ją zgłębić, dziś prostą i niemal dziecięcą: Kościół Mariacki i stada gołębi wokoło słońca się kręcą. Pierwodruk: Echo Tygodnia 1953 nr 10 s.2 Przedruki: antologia Słoneczna Kantata 1973 antologia Obroty słów serdecznych 1974 Kwartalnik Rota 1993 nr 1 str 34 Pozdrawiam , Bożena Bożena G. czas wpisu: 2013-08-15 15:52:08 |
| 37 | Jan Zych Kwiaty van Gogha Liście wpisane są w koło, w zegar od zieleni do brązu. Kwiaty wpisane są w koło. Widzisz burzę ułożoną w bukiet, pyszny krzyk rzucający się w oczy, krzyk od wnętrza, od popiołu – tak jak czasami pól zieloność pod wykrzyknikiem błyskawicy widzi się jasno w środku nocy. z tomu „Wędrująca granica”, 1961 Bożena czas wpisu: 2013-07-14 13:30:10 |
| 36 | Bardzo cenię wiersze Jana Zycha, poeta zapomniany, szkoda. Będę go popularyzować w swoich blogach poetyckich. Świat poezji: i Chttp://donkaja0335.blog.onet.pl/ i Chwila poezji:http://donkapi0335.blog.onet.pl/ Aldona Zaleska czas wpisu: 2013-06-19 11:40:59 |
| 35 | wielkie dzięki za tego bloga, za to, że mogę wracać do tych wierszy. Jan Zych uczył mnie przez kilka lat polskiego w Ambasadzie RP w Meksyku. wtedy czytałam Jego wiersze po raz pierwszy. i taki był jak one, \"z gorejącego złota, z żywego drewna, srebra\". szkoda, szkoda. kirgizja czas wpisu: 2013-05-19 23:02:10 |
| 34 | Ladnie tu,.. wstapilem przypadkowo i wiem, ze bede tu wracac grzegorz stasiak czas wpisu: 2013-02-17 16:05:47 |
| 33 | Zajrzałam dzisiaj do kalendarium. 8.11.1828 roku Aleksander Fredro poślubił Zofię Jabłonowską, a wszystko działo się w Korczynie, w którym 27 grudnia 1931 roku urodził się Jan Zych. I tak dotarłam do tej strony i nie żałuję. Szkoda, że nie ma wznowień jego tomików. anka czas wpisu: 2012-11-08 10:59:03 |
| 32 | Wyrazy uznania dla autorów strony. Ja odkryłam wiersz Zycha dzięki piosence Grechuty.I pamiętam jego wiersz cytowany w księdze gości) ze szkolnego podręcznika. Ewa czas wpisu: 2012-08-25 18:41:35 |
| 31 | Jana Zycha poznalem przez opwiadania niemniej uzdolniona Jego siostre Bronie Wiesiek czas wpisu: 2012-06-07 14:34:12 |
| 30 |
| 29 | Kilka dni temu na drewnianej półce zawierającej książki w tzw. bookcrossingu znalazłam tomik Jana Zycha "Zielone skrzypce" z 1955 r, w dobrym stanie, niektóre kartki jeszcze nierozcięte. Ktoś wyrzucił, bo tak to można nazwać, tomik w charakterystycznej okładce, a w nim piękne, wyraziste wiersze. Dziś trafiłam z kolei na tę stronę, Gratuluję i życzę wielu nowych odkryć Bożena G. czas wpisu: 2012-01-03 13:36:29 |
| 28 |
| 27 | \"Gdziekolwiek jesteś\" śpiewane przez Marka Grechutę doprowadziły mnie tu...do prawdziwego poety.Nie jestem znawcą poezji ale ważne i piękne słowa ... to dar. Dzięki za zamieszczenie tych wierszy. Pozdrawiam twórcę strony. Beata Beata czas wpisu: 2011-06-13 21:26:59 |
| 26 | Jak miło wracać pamięcią do chwil spotkań ze wspaniałym poetą - wielkim Rodakiem moim. Najpierw jako korczyńskiej podstawówki w roku 1962 w czasie Dni Oświaty Książki i Prasy, a potem kilka razy jako student UJ w jego \"królestwie\" na Krupniczej. Jemu to zawdzięczam możliwość 1,5- godzinnego spotkania z profesorem Stanisławem Pigoniem na kilka miesięcy przed śmiercią. I choć obydwaj przeszli granicę innej rzeczywistości pamięć i piętno na mnie prze nich wywarte nosić będę w sobie do końca mojej ziemskiej wedrówki w zielonych skrzypiec granie zasłuchany. Stanisław Roman czas wpisu: 2011-01-24 20:47:48 |
| 25 | Poznałem Jana Zycha w Kole Młodych Poetów w Krakowie, chyba w 1967r.Stał mi się niezwykle bliski. Wspaniały człowiek i wielki poeta. Żal, że nie ma Go już wsród nas. Edward Inglot czas wpisu: 2010-12-20 20:06:37 |
| 24 | Dziękuję za Kantatę... Muszę zgłębić tę twórczość, Panie Janie... Pozdrawiam Czytelników. Daniel czas wpisu: 2010-11-29 14:35:29 |
| 23 | Z Jego poezją nie rozstaję się od ponad 25 lat, tj. od chwili gdy w antykwariacie na Św. Jana w Krakowie kupiłem \"Blizny po świetle\". To cudownie, że Ktoś poświęcił czas na stworzenie tej strony. Właśnie dzięki takim poetom oraz ludziom, którzy walczą o Ich pamięc, poezja wciąż żyje... Marcin Jakub Kozłowski czas wpisu: 2010-10-26 02:31:05 |
| 22 | Przypominam sobie wedrowki po centrum Mexico z Jankiem Zychem. Zagladalismy do kawiarn , w ktorych bywal znany pisarz Juan Rulfo. Niestety, nie udalo na sie go zastac. Florian Smieja czas wpisu: 2010-09-22 16:18:42 |
| 21 | Ten wiersz kiedyś zamieszczony w podręczniku do języka polskiego. On mnie opętał Zychem i do dzisiaj tak jest. "Kiedy Przyjeżdżam" W rozwianym fartuchu, wykuty z brązu. Pogodny i zamyślony jednako w grudniu i w maju. Brodę i wąsy pokryła patyna, a na lampie naftowej, którą w dłoni trzyma, wróble ćwierkają. Kiedy przyjeżdżam do Krosna Łukasiewiczowi się kłaniam. W dymnej chałupie w Czarnorzekach przy drgającym płomyku brzozowego łuczywa mój dziadek buty wieczorami klepał. Dziś go już o nic nie zapytam. Na wiejskim cmentarzyku spoczywa. On widział ciemność najciemniejszych nocy. - Dobra lampa! – mówił I mrużył chore, zaczerwienione oczy, Dwa gasnące bławatki, Dwie kropelki spłowiałego błękitu. Kiedy przyjeżdżam do Krosna, Łukasiewiczowi się kłaniam. Przy naftowej lampie czytałem Sienkiewicza I pani Konopnickiej wiersze. - Dobra lampa – mówiłem, łacińskich słów się uczyłem , przez Wergiliusza księgim przeszedł z tą lampą, która już nie świeci. Wisi na ścianie. Proch osiada na niej. Wieczorami odbija się w szkiełku elektryczna żarówka. Jeśli powiem „dobra lampa”, Siostra się uśmiecha. Kiedy przyjeżdżam do Krosna, Łukasiewiczowi się kłaniam Od jego imienia pierwszy mój wiersz się zaczyna. On mnie wywiódł z czarnych wieczorów i w jasne księgi wprowadził – mądry zamyślony aptekarz. Tadeusz Gajewski www.tadeuszgajewski.pl.tl czas wpisu: 2009-09-01 10:05:34 |
| 20 | Kawał dobrej roboty - wisz, rozumisz - póki trwa w zwanej głowie a między żebrami, tyle naszego. Tak i ja dziękuję za wszystko. . czas wpisu: 2009-05-23 14:05:24 |
| 19 | Jan Zych, jedyny poeta tak szczery, tak mi bliski..., moja siostra, gdy czytała Jego wiersz, płakała. Wiersz... "miałem gęsi obiecane.." Cytuję z pamięci.. Marek Smoliński czas wpisu: 2009-05-02 02:55:44 |
| 18 | Spotkałam Jana Zycha w ksiegarni krakowskiej w 1967,miłe wspomnienie Danuta czas wpisu: 2008-12-12 22:18:05 |
| 17 | Janek Zych był przyjacielem mojej młodości studenckiej. Mieszkaliśmy obok siebie w DS Żaczek. Obecnie z moim Przyjacielem Florianem Śmieją bezustannie o Nim mówimy. Szkoda, że Janka już tu na ziemi nie ma. Jest w naszych sercach. Cudowny poeta.Trzeba Go wydawać drukiem, i... czytać. Włodzimierz Wójcik czas wpisu: 2008-06-21 00:21:11 |
| 16 | Dziękuję - wiersz J.H. już znalazł się w "Inspiracjach". admin :) janzych.cba.pl czas wpisu: 2008-05-04 10:40:03 |
| 15 | Miasteczko oczywiście :) I. czas wpisu: 2008-05-03 20:57:13 |
| 14 | Z tomiku Harasymowicza "Powrót do kraju łagodności" - Maisteczko w Karpatach z dopiskiem: Jankowi Zychowi poświęcam ...Na jednym jego końcu Jan Chrzciciel chudziutki nie chce łakomstwem zgrzeszyć więc tłuste kury z swej kaplicy wygania, aż trzepoczą nad miasteczkeim. Naprzeciw św. Florian, pod nosa czerwonym żaglem ma jak półksiężyc złotą łodkę wąsów, i od ognia tulipanów jest odgrodzony płoteczkiem. Uliczki kot przeskakuje z jednej rynny na drugą, maleńkiemu świątkowi ciernie ptaki wyciągają z pięty i fura ze zbożem, bez koni, z dyszlem jak z laską na ramieniu, jak dziad wygląda kudłaty, a obok pies leży, w kurzu wyciągnięty. Na szubienicy daszku piekarniczego wozu, co jedzie aby - aby, woźnica schylił głowę, powieszony na drzemce, i ku brązowej kopułce cerkiewki, myśląc, że to orzech, chnury zachodu rude wiewiórzyce, zza jodeł się wychylają poruszone wielce. A gdy nocą burza o byle świerk opiera, chcąc go zedrzeć, błyskawic srebrny kaganiec wtedy na ciemne, szumiące deszczem góry otwieramy okno i śni się nam niedźwiedź, co objąwszy konia białogrzywego za szyję, wolno puszczą słoneczną jedzie i jak dziecko śni słodko. I. czas wpisu: 2008-05-03 20:55:54 |
| 13 | OPdwiedzilem Janka pare razy w Meksyku i poznalem jego Rodzine. Corki znaly w genetiwie slowa "Kawy" i chyba, "herbaty". Byl goscoinny i uczynny, nader skromny. Florian Smieja czas wpisu: 2008-02-20 03:57:29 |
| 12 | Ano tak. :) Pozdrowienia. Isz czas wpisu: 2008-02-07 15:57:49 |
| 11 | Chodzi o wstęp do Wierszy Wybranych H.P., tak? Niebawem się tu pojawi :) Dziękuję za przypomnienie i pozdrawiam :) admin czas wpisu: 2008-02-06 17:25:50 |
| 10 | Wspaniałości... Dobrze, że takie miejsca 'ocalają od zapomnienia'... Znalazłam wspomnienia o Haśce Poświatowskiej, pisane przez Zycha - podesłać? :) Isz czas wpisu: 2008-02-05 23:32:34 |
| 9 | Pani Marto, odpisałam na maila. Proszę o wiadomość, czy doszedł :) Pozdrawiam - "admin" :) czas wpisu: 2007-08-01 10:49:04 |
| 8 | Dzięki Państwa stronie odnalazłam bliższe informacje o Janie Zychu, którego bardzo cenię! Wysłałm list mailowy-proszę o kontakt. Z pozdrowieniami Marta marta andrzejczyk czas wpisu: 2007-07-28 18:29:29 |
| 7 | Dzięki za te kilka słów. Kantatę dołożę niebawem. Z pozdrowieniami - "admin" :) www.janzych.cba.pl czas wpisu: 2007-05-02 21:54:21 |
| 6 | Strona bardzo fajna, rzeczywiscie Jan Zych jest niestety i nieslusznie raczej zapomniany, a przeciez to naprawde ciekawa postac i dobry poeta. Mam nadzieje ze starczy Ci(Wam) energii i strona nie zniknie szybko (najlepiej nigdy). p.s. Moze warto by tez dolozyc slowa Kantaty, to (za sprawa Grechuty)chyba najbardziej obok gdziekolwiek znany tekst krak czas wpisu: 2007-04-22 16:07:10 |
| 5 | Jak to dobrze, ze powstaja strony jak ta! Dziekuje. ja76 czas wpisu: 2007-04-22 15:50:16 |
| 4 | Gdzieś spomiędzy szpargałów wyciągnięta kartka prawdziwości.. Taka pożółkła już od przemykających spojrzeń.. Byle teraz nie puścić. Przytul dla Cię :> haniołek czas wpisu: 2007-04-01 11:00:40 |
| 3 |
| 2 | Wystarczy slowo,reszta jest gadaniem... Bo "ileż razy można..." - dalej już sobie dopowiedz. Dzieki za tę strone. Pozdrawiam. a. czas wpisu: 2007-03-11 23:13:28 |
| 1 | :-)No więc gratuluję!Strona bardzo fajna... A wiersze...wiersze...ech...żałuje, ze dopiero teraz poznane... Tamarka czas wpisu: 2007-03-04 10:45:25 |